Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Zlepek różnych rzeczy


Tytuł: Zlepek różnych rzeczy
By Arisu
Czas: 20:29:41 12/11/2010
Pod tym wpisem znajduje się 7 komentarz/y.



Konbanwa.

Po dodaniu ostatniej notki zorientowałam się jaki błąd popełniłam! Zapomniałam wspomnieć o Togainu no Chi (powyższy obrazek pokazuje Shiki'ego i jego boski miecz (katanę?)). Samo anime nie trafiło do mojego TOP3, ale na wzmiankę zasługuje bardziej, niż Star Driver, czy Hyakka Ryouran: Samurai Girls. Jest to anime przeznaczone bardziej dla fanów związków męsko-męskich, ponieważ jest to shounen-ai (ble! brak seksu! :<). Muszę przyznać, że główny bohater - Akira, sprawił że zaczęłam się ślinić. Mam słabość do animcowych bishów. Shiki wywołuje u mnie podobne odczucia. Muzyka jest naprawdę przyjemna dla ucha, a na kreskę przyjemnie się patrzy. Z minusów mogłabym wspomnieć o lejącej się hektolitrami krwi i charakterze Keisuke - typowy mięczak, który nic sam nie potrafi zrobić. Ale kto przejmuje się takimi szczegółami, gdy po ekranie ciągle latają tak przystojni faceci!

Jeśli chodzi o fabułę to też wydaje się oryginalna. Albo po prostu ja za mało anime w swoim życiu jeszcze widziałam. Tak czy inaczej opowiada o opuszczonym mieście, w którym rozgrywają się walki na śmierć i życie - Igra. Przyznaję, że jest to fajnie zorganizowane. ;)

Od Szysz: To anime na zawsze przejdzie do historii, dzięki grupowemu orgazmowi podczas pewnej przerwy, w pewnej szkole, u pewnych dziewczyn... Akira <3, Shiki <3, Shiki's Katana <3 [dlaczego na MALu nie ma rankingu ulubionych broni?! bulwers z mojej strony]. Krew jest rzeczywiście dosyć specyficzna, ale można się przyzwyczaić. Fabuła za to wg mnie wcale taka oryginalna nie jest jeśli chodzi o świat przedstawiony - postapokalipsa, społeczeństwo z marginesu, świat chyli się ku upadkowi. Za to walki w Igrze to naprawdę pomysł pierwsza klasa, połączenie pokera z mafijną (mogę użyć tego słowa?) rywalizacją - <ok> na plus. W życiu bym nie pomyślała, że to shounen-ai, gdyby nie zachowanie pewnego młodego blondynka, na którego punkcie oszaleją wszystkie dziewczęta lubiące słodko wyglądających niegrzecznych chłopców. Zobaczymy co będzie dalej, ale coś czuję, że najlepsze momenty są już za nami... obym się myliła! 

 




Jestem zachwycona dzisiejszym dniem. Dzisiaj przyszedł do mnie kurier z nowym zakupem Szyszki: katana Urahary - Benihime (jeśli ktoś oglądał lub czytał Bleach to wie jak ona wygląda). Oczywiście to tylko rekwizyt, ale swoje waży. ;) (zdjęcie)

 

W Katowicach zakupiłam gazetę Arigatou (za którą na dodatek moi szanowni rodziciele zgodzili się oddać mi później pieniądze), a później odnalazłyśmy z dziewczynami księgarnię (to znaczy chyba tylko ja jej nie znałam =.='), w której była promocja na wszystko -25% i za mangi zapłaciłam 22zł, zamiast 32zł. ^_^

Aa! Kupiłam 4 tom Paradise Kiss oraz 5 tom Chobits. Gdybym wcześniej wiedziała o tym rabacie (a nie dopiero przy płaceniu) to wzięłabym jeszcze 2 tom D.N.Angel. Szyszka kupiła 2 tom Bleach, który obecnie leży sobie obok mnie na stole i czeka aż go przeczytam. W tym całym rozgardiaszu po powrocie do naszego miasta (Zabrza) nie zdążyłam oddać jej mangi. Wcaaale tego nie planowałam. :D

 

Krótko o tych 3 mangach:

Paradise Kiss (zwany również ParaKiss)

Osobiście jestem wielką fanką Ai Yazawy - twórczyni Paradise Kiss (również NANA jest jej dziełem). Przeczytałam wszystko co zostało przez nią narysowane. Tylko od niej i od Ariny Tanemury kocham mangi shoujo (zresztą o obu paniach zrobię kiedyś osobny wpis). Jest jeszcze CLAMP, ale tej grupy nie wliczam do typowych shoujo artystek, ponieważ panie z CLAMPa nie ograniczają się do jednego gatunku.

Kreska jest naprawdę cudowna, zarówno postaci jak i otoczenia. Uwielbiam przyglądać się ubraniom, ponieważ w żadnej mandze Yazawy nie pojawiają się 2 razy te same stroje (wyjątek: mundurki szkolne). Paradise Kiss opowiada o licealistce (Yukari), która nie umie znaleźć swojego miejsca na świecie. Jej życie obraca się wokół oczekiwań jej matki, czyli głownie wokół nauki. Musi mieć dobre oceny, iść na dobry uniwersytet, ukończyć go z dobrymi ocenami... Niestety ona nie radzi sobie za dobrze ze szkołą. Sprawę pogarsza fakt, że jej dużo młodszy brat jest "małym geniuszem". Pewnego dnia Yukari zostaje zaczepiona przez grupkę dziwnie ubierających się ludzi. Okazuje się, że pochodzą z liceum dla przyszłych projektantów mody i chcą by na następny, szkolny pokaz mody Yukari była ich modelką. 

Tyle wystarczy. Koniec spoilerowania.

Nie jest to kolejne słodkie, "rushoffe" romansidło. Jest co prawda pokaźna dawka romansu (bardziej... dojrzałego), ale doprawiona komediowymi sytuacjami. Paradise Kiss to jedna z niewielu mang, którą naprawdę warto kupić. Nie znalazłam jeszcze żadnego irytującego błędu, więc Waneko (wydawnictwo, które wydaje tę mangę w Polsce) odwaliło kawał porządnej roboty. Good Job!

Istnieje również anime o tym samym tytule, jednak niestety jest daleko za mangą. Zresztą skądś się wzięła zasada "Manga zawsze jest lepsza od anime".

Tak nawiasem: Paradise Kiss ma aktualnie u mnie najwyższy priorytet kupowania. Jak kupię jeszcze jeden tom to ParaKiss będzie drugą, pełną serią mangi na mojej półce. (pierwszą jest Kamikaze Kaitou Jeanne)

Od Szysz: Ech... Ciarki przechodzą na samą myśl o tym tytule. Płacz się zbiera jak przypominam sobie niektóre sceny. Jak będzie notka o Ai Yazawie to się wtedy rozpiszę odnośnie postaci, charakterystycznych zresztą dla tej autorki.

Chobits

Kto nie zna słodkiej, moe Chii? Choćby z widzenia, bo w końcu jej główka zdobi nie jedną stronę internetową dotyczącą m&a. Warto zapoznać się z mangą (dla nieprzepadających za czytaniem jest również i anime) pełną ecchi i komediowych sytuacji. Jak mogłam do tej pory nie wspomnieć o tym, że Chobits stworzyła grupa mangak (nie do końca jestem pewna jak odmienić to słowo), czyli CLAMP (znane z m.in. serii XXXholic, Tsubasa Chronicle czy Card Captor Sakura)! Ich kreska do tej pory uważana jest za jedną z piękniejszych, a przede wszystkim doceniana jest za dbałość o szczegóły.

Króciutko o fabule: Spójrzcie na swój komputer/laptop i pomyślcie, że mógłby być on w kształcie naturalnej wielkości, pięknej dziewczyny. Oczywiście nadal miałby te same funkcje, ale wszystko uruchamiałoby się za pomocą głosu. Oto Persocony! Komputery-ludzie, które mówią, chodzą, a nawet (jeśli im to zaprogramujesz) czują! Na samą myśl zaczynają mi się dziwne myśli w głowie pojawiać. Tak to się dzieje z człowiekiem, gdy zaczyna yuri oglądać. =.=' Tak czy inaczej pewnego dnia Hideki Motosuwa (biedny student, niezbyt znający się na komputerach) znajduje na śmietniku właśnie taki Persocon. Gdyby nie uszy wyglądałby jak prawdziwa dziewczyna. Hideki bierze ją/go do domu i włącza (nie będę już mówić w jaki sposób ją włączył... za wczesna godzina). Persocon ma skasowany cały dysk twardy i nie posiada oprogramowania, a jedyne co potrafi powiedzieć to "Chii". I tak ją nazywa Hideki.

Mangę w Polsce wydaje J.P.F. Większych błędów nie znalazłam. Chobits kupuję po części z sentymentu, ponieważ ta seria była moim drugim w życiu świadomie obejrzanym anime. Co nie zmienia faktu, że CLAMP jak zwykle mnie nie zawiódł swoim tworem.

Od Szysz: Jestem człowiekiem oglądającym yuri i przyznam to otwarcie wszem i wobec - gwałciłabym taki komputer ile wlezie. Włączenie Chii było najpiękniejszą sceną w moim "tamtym" życiu. Już wyjaśniam co to znaczy "tamto" :D Otóż to anime było jednym z pierwszych, które oglądałabym, więc były to czasu sprzed fazy otaku. Anime mi się podobało, a że od jego oglądania minęło sporo czasu, to do mangi sięgam z chęcią. Chociaż zakończenie trochę mnie rozczarowało... Ale to takie burczenie moje pod nosem, może się nie znam...

 

BLEACH

Dość popularna seria. Ja sama jestem dopiero na 2 tomie mangi + kiedyś widziałam 17 odcinków anime, więc niezbyt nadaję się, by cokolwiek tu napisać dlatego o krótki opis poprosiłam Szyszkę, która jest guru tego anime.

Yo!
No to zabieramy się do roboty...
 
Manga „Bleach” swoją premierę miała na łamach pisma Shounen Jump w sierpniu 2001 roku, kolejne rozdziały ukazują się po dziś dzień. Końca nie widać i obyśmy nigdy go nie dożyli. Historię zaliczamy do takich gatunków jak: akcja, przygoda, komedia, fantastyka, super moce, oraz shounen (kierowane do męskiej publiczności). Autor: o wielki i wszechmocny, tchnięty boskim tchnieniem – Tite Kubo. Tyle z informacji ogólnych, przejdźmy do fabuły.
Ichigo Kurosaki, główny bohater, nie jest zbytnio lubiany w rodzinnym mieście. Wyróżnia go kolor włosów (są naturalne, pomarańczowe, serio, co w tym dziwnego?!), stąd liczne zaczepki ze strony 'kolegów'. Co jeszcze należy do cech szczególnych? Ichigo odkąd pamięta widzi duchy, potrafi z nimi rozmawiać. Aaa jak już widać duchy to czemu nie i inne (jakby to łagodnie powiedzieć...) zjawiska nadprzyrodzone? I tak dochodzi do pierwszego spotkania z Rukią, shinigami, a w polskim tłumaczeniu – Strażniczką Śmierci, która przybyła do Karakury walczyć ze złymi duchami – Hollowami. To spotkanie odmieniło nie tylko życie naszego bohatera, ale także nasze. Reszty już chyba można się domyśleć: Ichigo również staje się shinigami, wielokrotnie dostaje wpierdol, wielokrotnie się podnosi (silniejszy), żeby wielokrotnie skopać wrogów i udowadniać, że nie należy go lekceważyć.
Świat przedstawiony jest dopracowany, przemyślany i skomplikowany, mimo to czytelnik nie gubi się. Fabuła rozwija się powoli pozwalając nam przyswajać kolejne ważne informacje. Okazuje się bowiem, że oprócz shinigami na świecie istnieją także inne rasy, a alternatywna rzeczywistość jest tak samo sformalizowana i uporządkowana jak nasza. Brak tu nieścisłości, a wszystkie szczegóły układają się w idealną całość.
Postacie są głębokie, mają złożoną psychikę i to nie tylko te główne. Co najważniejsze – wywołują emocje, jedne się lubi, drugie kocha, a inne szczerze nienawidzi. Tito Kubo łamie stereotypy, szczególnie widać to przy postaci Ichigo. Chłopak jest porywczy, w gorącej wodzie kąpany, często nie brak mu słów, żeby na kimś się odgryźć, a jednocześnie potrafi zatroszczyć się o rodzinę i przyjaciół, dla których jest w stanie poświęcić wszystko. Oprócz niezapomnianych gagów i wszechobecnego humoru, seria ta potrafi skłonić do refleksji (!). Który fan „Bleach” nie złapał się na tym, że w pewnym momencie próbował rozpracować motywy działania któregoś z bohaterów, niech się zgłosi do mnie.
Seria jest doskonale wyważona, humor przeplata się z dramatyzmem. Sceny walk są bardzo widowiskowe, wręcz porywające. Tutaj słyszałam parę niezadowolonych głosów odnośnie kreski, ponoć nie wszystkim się podoba z powodu kanciastości i lekkiego chaosu właśnie w czasie bitw. Mi tam nic w niej nie przeszkadza, postacie wyglądają tak jak powinny wyglądać w shounenie. Ramki są odpowiednio ułożone: powiększone i uwidaczniające poważne momenty kiedy trzeba i pełne onomatopei, oraz pomniejszone przy zabawnych scenkach.
Eto~... Cóż jeszcze mogę powiedzieć o samej mandze... W Polsce póki co wyszło 6 tomów. Tłumaczenie już kilka razy przyprawiło mnie o zawał serca, ale zaczynam się uspokajać kiedy mówię sobie, że nie jest tak źle.
Podsumowanie. Czytelniku tej recenzji, wiedz, że spotkało cię ogromne szczęście. Jeśli do tej pory nie znałeś „Bleach” to dalej, daj się wciągnąć! <popycha> no wciągaj się, wciągaj! Pierwszy tom/pierwszy odcinek i nie ma przebacz, ta seria cię pochłonie! Bo warto ;)
 
Oh, ah, by Szysz

 

Od Arisu: Chciałam dodać, że Szysz jest zdecydowanie zbyt dobrą recenzentką. ;<

 

Od Szysz: Ale ci notkę rozjechałam tą pseudorecenzją :D Mi to ogólnie nie podoba się co piszę, dlatego przeczytam to raz i już do tego nie wracam, reszta czytelników - róbta co chceta. Cieszy mnie za to niezmiernie fakt, że sama się zatopiłam w tej historii, a przy okazji pociągnęłam jeszcze dwie osoby. Odkryłam w sobie także ogromne pokłady miłości do tasiemców - naprawdę nie wiem co ze mną jest, ale z pewnością jest coś nie tak. Ninja, shinigami, piraci, egzorcyści, samuraje, mafia, magowie... ile będę miała lat kiedy w końcu ziści się marzenie bycia na bieżąco ?


Miłej nocy wam życzę. Ja zabieram się za czytanie od deski do deski Arigatou + zachwycanie się tomami mang.

 


 

Dopisek: Uaktualniłam menu o link stron, z których korzystam; listę mang, które posiadam oraz listę wydarzeń, na których byłam i będę.

 

Dopisek2: Witamy wśród współautorów Szyszkę, która w końcu zgodziła się do mnie dołączyć! Co prawda nadal usilnie twierdzi, że będzie tylko dopisywać swoje komentarze do każdego anime/mangi, ale czas pokaże... ;D

 

Dopisek3 (obiecuję, że więcej nie będzie): Blog4u sucks. Będę sama musiała wklejać opinie Szyszki, _-_

 

Dopisek4 by Szysz: nie mogłam się powstrzymać, lubię dopisywać xD



[Powrót] Skomentuj.



Naomi-czan 21:40:43 13/11/2010
Ohayo
Widac że Maid-sama mówiła prawde bardzo miły blog sie znalazł , i to jeszcze o mej miłości anime...!
Cóż bedę go doglądać najczęściej jak moge! A i czy mogłybyście mi polecieć jakieś śmieszne anime typu komediowo/romansik ? Taakie zeby rozśmieszało na szare dni ;3

|dcl148.neoplus.adsl.tpnet.pl brak www IP: 83.23.63.148

Maid-samaxD 18:42:21 13/11/2010
Powiem tyle...Bede u was stałm gościem na blogu ! xD

|dcl148.neoplus.adsl.tpnet.pl brak www IP: 83.23.63.148

Arisu 10:04:33 13/11/2010
Ej. Kaira.. Ja tylko mangę opisywałam. Na anime też kiedyś czas przyjdzie :D A wtedy na pewno wspomnę zarówno o endingu jak i openingu *puszcza sobie w itunes Franz Ferdinand*

|zalogowany http://the-world-otaku-only-knows.blog4u.pl/ IP: zalogowany

Kaira 23:05:55 12/11/2010
Po pierwsze: cześć Szysz wśród dopisków !
Po drugie, z notki najbardziej podoba mi się Paradise Kiss. Czytam sobie spokojniutko mange, a anime bardzo mi się spodobało, i warto zwrócić na wpadający w ucho opening, no i ending Ala, mam nadzieje, że pojawi się osobny opis :P Bleacha nie komentuje, cóż mogę wiedzieć po 1 tomie i 2 odc, ale zapowiada się fajnie :) Chobits natomiast jak dla mnie jest miłym dla oka *perv smile * anime, i nie powiem, z kilku scen można się naprawdę uśmiać ^__^ No to ja czekam na dalsze notki, powodzenia !

|chello087206130243.chello.pl brak www IP: 87.206.130.243

EnsuiSzyszka 22:57:49 12/11/2010
Nie ma to jak komentować notki, które samemu się pisze :D Powiem tylko, że "nasza pierwsza" wyszła pięknie! Podoba mi się ten kolor <ok>

|zalogowany http://ensui.blog4u.pl/ IP: zalogowany

Arisu 22:24:14 12/11/2010
Dziękujemy ^_^ Od razu mam ochotę ciągnąć tego bloga jak najdłużej. :D

|zalogowany http://the-world-otaku-only-knows.blog4u.pl/ IP: zalogowany

Maid-samaxD 22:20:20 12/11/2010
Kurcze , jak ja lubie czytać wasze notki! xDDDD

|ddg230.neoplus.adsl.tpnet.pl brak www IP: 83.23.84.230







Dziennik z Podróży
[Dopisz się do Dziennika]


Become my Nakama!


Archiwum

2011
Ichigatsu
2010
Juuichigatsu


-----
Layout (ver. 1.0.) by Arisu.
Images from Google Images.