Tytuł: Oi!Ha! Wiedziałam, że tak będzie! Moje lenistwo zawsze zwycięża - stąd brak notek.
Odnośnie requesta z poprzedniej notki: Nic mi nie przychodzi do głowy oprócz jednej z nowszych, zimowych pozycji: Goulart Knights Evoked The Beginning Black . Niestety mają być tylko 3 OVA + pomimo tego, że premiera była 25 grudnia to w internecie można znaleźć tylko raw 1OVA. Na dodatek z tego co mi wiadomo można go ściągnąć tylko ze strony aarinfantasy. Kreska piękna, jeśli chociaż trochę rozumiesz japoński to bez problemu załapiesz fabułę. ;]
Dopisek Szyszki: To ja też się przyznać, że pisać za ch. i trochę mi się nie chciało, ale wczoraj sobie pomyślałam "a może jednak się wysilić? ciekawe co Al na to". No i wykrakałam.
GKETBB (kochamy skróty!) jeszcze nie wybadałam, więc się nie wypowiadam, aczkolwiek obrazek na MAL'u wygląda zachęcająco.
Dopisek Arisu: Właśnie zobaczyłam świeżo dodany odcinek Gosick (kolejna zimowa nowość, ale jak coś to w następnej notce ją opiszę ;)) i uważam, że zdecydowanie nadaje się jako seria podobna do Kuroshitsuji. ^^
Przypomniało mi się jeszcze jedno anime. Jak mogłam od razu o nim nie pomyśleć?! Nazwa jego brzmi: Matantei Loki Ragnarok. Loki <33
To co znajduje się poniżej jest przeznaczone głównie dla mnie. Taki notatnik, bez ładu i składu i możliwe, że trafi się parę skrótów myślowych. Po prostu nie mam gdzie tego notować. ;D
Zimowe nowości, które póki co pojawiły się w necie + które zamierzam (przynajmniej przez jakiś czas) oglądać.
- Mahou Shoujo Madoka★Magica (ep1): zaczęło się mrocznie, później przez długi czas było baardzo słodko, a na koniec zahaczyło o abstrakcję (kocham tego typu scenerię!) i oczywiście o transformację Magical Girl. Nie brakło też słodkiego zwierzaczka. Biorąc pod uwagę moją słabość i sentyment do tego typu produkcji to pewnie będę oglądać to do końca (chociaż nie obrażę się jeśli nie zrobią więcej niż 12-15 odcinków ;p). Jeśli miałabym porównać Mahou Shoujo Madoka Magica do jakiegoś innego anime to skłaniałabym się do opcji: coś pomiędzy Mahou Shoujo Lyrical Nanoha, a Sailor Moon. Ale bliżej do tej pierwszej serii.
Dopisek Szyszki: MSMM - póki co odpuszczam.
- IS: Infinite Stratos (ep1): nie mam pojęcia czemu tak właściwie zapisałam sobie premierę tego anime. W końcu z góry wiedziałam, że to mecha, a chyba poza Code Geass żadna seria nie przypadła mi do gustu. No ale... Na dzień dobry pokazali bitwę dwóch mecha, później puścili bardzo miły, zarówno dla ucha, jak i oka, opening. Historia już na starcie mnie przeraża. Mecha, znane jako Infinite Stratos, mogą być obsługiwane TYLKO przez kobiety, ale o dziwo, jeden mężczyzna (pierwszy w historii IS!) też całkiem nieźle sobie z nimi radzi. Jako jedyny facet, uczęszcza też do specjalnej szkoły dla pilotów IS. Mamy więc mecha, jednego faceta, na jakieś 2000 kobiet + motyw z przyjaciółką z dzieciństwa, która jest jego współlokatorką w akademiku (hm. brakło mi słowa.. da się to inaczej opisać?). Kuźwa... Pomimo tego wszystkiego, spodobało mi się! Jeszcze dodajmy fakt, że w tym świecie to kobiety dominują (i są ogólnie silniejsze od mężczyzn)! Moje feministyczne zapędy zostały zaspokojone! :D (kuźwa. wyszła z tego mini-recenzja)
Dopisek Szyszki: IS:IS - zapisane do kolejki "Watching", obejrzę w najbliższym czasie. 2000 dominujących kobiet? Mrrr ;>
- Yumekui Merry (ep1): po pierwsze: główna bohaterka nazywa się Merry Nightmare. Ładnie, prawda? Po drugie: opening, opening i jeszcze raz >>opening<<! <3 Mamy całkiem ładnego bisha jako głównego bohatera (Yumeji), który co noc ma koszmar, w którym ucieka przed bandą gadających kotów w butach i białych rękawiczkach, a jeden z nich ciągle mu powtarza, że niedługo będzie miał okazję poznać ich szefa. Ja bym tam nie miała nic przeciwko... Dalej mamy przebudzenie, spacer do szkoły, etcetera.. W klasie pokazane jest, że Yumeji posiada zdolność do zobaczenia jaki sen będzie miała dzisiaj druga osoba (a raczej widzi różnego koloru kółka, ale nie wnikam). Coś tam się dzieje, po czym jest wielka bitwa z powyższym bossem (który tak btw przepięknie wygląda). Chłopakowi pomaga moja ulubienica z boskim imieniem... Walczą, walczą, boss coś mówi, Merry wygrywa, boss odchodzi, Merry płacze, Merry mdleje, koniec odcinka. Pominęłam wiele, ale jak już mówiłam to tylko dla mnie notatka. :D Tak czy inaczej anime mi się bardzo podoba i na 97% zobaczę je do końca.
Dopisek Szyszki: YM - zapisane do kolejki "Watching", obejrzę w najbliższym czasie. Zaciekawiłam się tymi snami.
- Starry☆Sky (ep1-ep3): taaa... Starry Sky. Największe rozczarowanie (póki co) tego sezonu. Mamy ładnych bishów, no ale czego innego się można spodziewać, skoro mangaką jest sama Aya Shouoto (Barajou no Kiss, S.L.H)! <3 Niestety głównym problemem tego anime jest fakt, że każdy odcinek ma 12min... 12min!! Jak można na taką serię poświęcić TYLKO 12min w tygodniu?! Kolejnym błędem jest niespójność fabuły... Podobno manga wypada przy tym dużo lepiej (a przynajmniej tak mój fachowiec - Szyszka, twierdzi), ale ja oglądam tylko anime, więc jestem zawiedziona. Oczywiście będę nadal oglądać SS, bo to przecież TYLKO 12min, ale argh.. Nie mam siły się wypowiadać.
Dopisek Szyszki: SS - eto... to jest dziwne i kupy się nie trzyma ani manga, ani anime. Za wcześnie jeszcze, żeby oceniać, ale... moim zdaniem to rozrywka wyłącznie dla oczu, przy której słuch nie jest potrzebny, a mózg odpoczywa.
- Goulart Knights Evoked The Beginning Black (OVA1): jak już wspomniałam wyżej anime można znaleźć tylko jako RAW. Nieskromnie napiszę, że oglądając to zrozumiałam jakieś 80%. Czuję się geniuszem! :D Mamy ładnych bishów, kilka śmiesznych sytuacji ('onee-chan' :D), krew, broń, trochę magii.. Jest okey. No i już w pierwszym ova się wzruszyłam. =.=' Mamy 4 bishów-rycerzy, każdy z nich ma swoją broń, która wychodzi z ich ciała. Widząc ból na ich twarzach wnioskuję, że to nie jest przyjemne uczucie. Najsilniejszą broń (miecz) ma najmniejszy i najsłodszy z bishów, jednak wyciąganie jej powoduje, że mdleje. Biedactwo.. Na szczęście ktoś inny może przejąć jego miecz. Myślę, że powinnam przeczytać mangę, bo wiadomo jak to jest z OVAmi. Starają się na siłę zmieścić jak najwięcej fabuły, w krótkim, 24min odcinku. A! Opening jest piękny! >>TU<<
Tyle póki co.. Jeśli mi się będzie chciało to będę na bieżąco spisywać nowości.
Jeszcze tak tylko sobie zanotuję, że ostatnio odnalazłam perełkę wśród anime. Skończyłam ją w dwa dni <3 Mówię o Bakemonogatari. Gdyby się dało to na MALu dałabym temu anime ocenę 11/10. A endingu właśnie słucham <33
Idę zjeść mandarynkę oglądając na przemian Kaze no Stigma (14odc) i One Piece (360odc) <333. Na początku nie czułam się przekonana do KnS, a teraz mam obsesję. Kwintesencja tego co kocham w takich seriach.
Dopisek Szyszki: To już mam dwa kolejne anime do nadrobienia?! Ja pitole, nie zostajesz więcej sama w domu z kompem!!
Eee... Żeby nie było niejasności. Biedna Arisu (czyt. ja) zemdlała i jakoś tak cudownie upadła, że stłukła sobie kostkę. Skutek: Wolne od szkoły przez tydzień! :D