Tytuł: Mój ranking jesiennych anime.

Obrazek, na który patrzyłam dzisiaj przez dobre 5 min. Taak... Yakumo jest zdecydowanie zbyt cudowny. A jeśli jeszcze w tle puszczę sobie opening to już całkowicie odpływam.
Z nudów zrobiłam sobie ranking najlepszych anime tej jesieni:
1. Shinrei Tentei Yakumo

Za kreskę, za muzykę, za fabułę, za Yakumo! Zresztą samo "Yakumo", by wystarczyło. ;) Przyznam, że trochę się boję, że to anime mnie, prędzej czy później, zawiedzie. Przy tego typu fabułach bardzo o to łatwo... Wtedy ucieknę do mangi, która podobno jest naprawdę dobra.
Fabuła niby niczym się nie wyróżnia: Chłopak widzi duchy, jednak nie może wchodzić z nimi w jakiekolwiek interakcje. Zostaje tylko rozmowa. W każdym odcinku dostaje inne zlecenie. Tyle mogę napisać, żeby nie spoilerować. Wiem, że to nie zachęciło nikogo. I tak Yakumo jest tylko mój! ^_^
Opening, który ubóstwiam: KEY
2. Kami nomi zo Shiru Sekai

Od dawna mam słabość do mangi, ale anime mnie pozytywnie zaskoczyło. Bałam się, że zniszczą całą fabułę, jak to już nie raz robili z moimi ulubionymi mangami. Jeśli chodzi o samą serię to warto wspomnieć, że bohater wbrew pozorom nie ma sztampowego charakteru. Zazwyczaj widząc chłopaka w okularach, który ciągle gra na swoim PSP, spodziewasz się nieśmiałego chłopaczka... Zresztą nienawidzę ludziom spoilerować.
Anime jest bardzo kolorowe, jednak wyjątkowo mi to nie przeszkadza. Wręcz nie wyobrażam sobie tej serii bez dużej ilości pastelowych kolorów.
Muszę również napisać o cudownym openingu, którego mogę słuchać bez przerwy: God Only Knows
3. Otome Youkai Zakuro

Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia dlaczego to anime tak mi się spodobało. Niby nic nadzwyczajnego, jednak przy tej piosence zaczynam umierać z zachwytu:
"Asore
Watasha hanaka chouchoka onika
Awaremimo yomo araryou monoka
Menino kawarini sasukano yaibaja
Nando homete kudashansei
Asore Apare Apare Aparena"
Otome Youkai Zakuro ma, mimo wszystko, pewną magię w sobie. Nieśmiało dodam, że patrząc na Bonbori i Hoozuki (zdjęcie) pojawiają mi się jakieś yuri zapędy (a jestem zdeklarowaną yaoistką i yuri nigdy mnie nie kręciło). O.o'
Właściwie ranking mogłabym już zamknąć, bo reszta jesiennych nowości jest daleko w tyle za powyższym TOP3, ale wspomnę jeszcze o dwóch.. hmm.. specyficznych anime.
4. Hyakka Ryouran: Samurai Girls
![]()
Przez 70% każdego odcinka się śmieję. Chyba nie o to chodziło producentom anime. Ale o tym za chwilkę.
Świat samurajów... Głównie kobiet, za wyjątkiem głównego bohatera oraz (oczywiście) tego ZŁEGO. Ponieważ to nie jest recenzja nie będę się zagłębiać w fabułę.
Kreska jest mocno specyficzna. Gdy patrzę na mężczyzn to coś mi się w żołądku przewraca, za to dziewczyny są bardzo ładnie zrobione. Trudno było mi się na początku przyzwyczaić do dość specyficznego sposobu obrazowania otoczenia, zresztą nadal trochę mnie to wytrąca z równowagi. Nie zapominajmy również o mocno irytującym sposobie cenzurowania kobiecej nagości. Ktoś za to powinien stracić głowę.
Jeśli chodzi o to moje śmianie się. Ja zazwyczaj na każdym ecchi anime umieram ze śmiechu. Zresztą trudno mi się dziwić, gdy widzę jak wiatr zrywa z dziewczyny całe odzienie, za wyjątkiem pantsu. Kocham takie absurdalne sytuacje.
Openingu nawet miło się słucha, za to ending uważam za pomyłkę.
5. Star Driver: Kagayaki no Takuto

Gdy byłam młodsza (jakieś 5-6 lat temu) oglądałam naprawdę dużo anime z gatunku mahou shoujo (magical girl). Muszę nieskromnie przyznać, że czuję się trochę specjalistką w tym gatunku. Ale nie o tym chciałam... Star Driver przy pierwszym odcinku mocno mnie zaintrygował. Mecha należy do moich znienawidzonych gatunków i zazwyczaj porzucam wszystkie serie po kilkunastu minutach. Star Driver jednak za jedną rzecz zostanie u mnie w liście oglądanych anime. Otóż, oprócz wyżej wspomnianego mecha, tę pozycję dałabym do jeszcze jednego gatunku: mahou shounen (magical boy). Transformacja głównego bohatera - Takuto, sprawiła, że zakrztusiłam się herbatą ze śmiechu.
Samo anime jakoś mnie nie poruszyło fabułą, a jak zaczynam widzieć te wszystkie roboty to otwiera mi się scyzoryk w kieszeni, ale dla tych magicznych transformacji Takuto zamierzam wiernie oglądać każdy odcinek.
Taak.. Zamierzałam napisać tylko 2-3 zdania przy każdym anime. Troszkę za bardzo się rozpisałam =.='
Idę spać, bo jutro rano wybieram się do Katowic, by m.in. odwiedzić Komiksiarnię i może zakupić ostatnie 2 tomy Paradise Kiss. Oyasumi ^_^